PiS i długa lista samorządowych obietnic

Bartłomiej Kozek    2014-10-05 08:10:26

Wprowadzenie bezpłatnej komunikacji zbiorowej dla płacących podatki w Warszawie, bezpłatne żłobki, gabinety dentystyczne w każdej szkole oraz dbałość o równomierny rozwój miasta – to priorytety programowe kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Warszawy.

W samo południe, w auli Wydziału Fizyki Politechniki Warszawskiej, Prawo i Sprawiedliwość odkryło swoje samorządowe priorytety programowe oraz twarze kampanii do Rady Warszawy i sejmiku mazowieckiego.

Zanim jednak do tego doszło zgromadzonych działaczy przywitali m.in. lider stołecznych struktur, Mariusz Kamiński oraz były poseł Platformy Obywatelskiej, obecnie bliski obozowi skupionej wokół PiS prawicy, Andrzej Smirnow.

Jarosław Kaczyński wspomina rządy brata

Na scenie nie mogło zabraknąć prezesa Jarosława Kaczyńskiego i jego mocnego poparcia dla kandydatury Sasina. W swoim wystąpieniu Kaczyński skupił się jednak dużo bardziej na polityce krajowej niż lokalnej, prezentując pomysły swojej partii na osiągnięcie przez Polskę szybkiego, co najmniej pięcioprocentowego wzrostu gospodarczego. Usłyszeliśmy zatem o potrzebie stymulowania inwestycji – zarówno publicznych jak i prywatnych – wzrostu płac i wydajności pracy czy wsparciu dla rodzimej nauki i innowacyjności. Prezes przypomniał takie postulaty jak likwidacja NFZ czy 500 złotych na drugie i kolejne dziecko w rodzinach o przeciętnych dochodach, a w tych najuboższych – już od pierwszego.

Odwoływał się również do spuścizny Lecha Kaczyńskiego i jego warszawskiej prezydentury w latach 2002-2005. Podkreślał, że rządy jego brata były rządami dobrymi i uczciwymi, które mogą stanowić wzór dla wszystkich ubiegających się o władzę w samorządach polityków tej partii. Stwierdził również, że Jacek Sasin – który był jednym ze współpracowników Lecha Kaczyńskiego – będzie kontynuował jego polityczne dziedzictwo oraz praktykę sprawowania władzy.

Warszawa wczoraj, Warszawa jutro

Jacek Sasin w swoim przemówieniu także poświęcił sporo miejsca na przypominanie zasług Lecha Kaczyńskiego. Wśród nich wymienił m.in. poprawę bezpieczeństwa, reorganizację i usprawnienie administracji, rozruch Szybkiej Kolei Miejskiej oraz powstanie Muzeum Powstania Warszawskiego. – Gdyby nie on, placówka ta mogłaby nie powstać nawet do dziś – przekonywał.

W kolejnej części nie szczędził krytyki obecnej ekipie rządzącej Warszawą. Podkreślał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz Platforma Obywatelska są wypalone, pozbawione ambicji oraz długofalowej wizji miasta, szczególnie po wyczerpaniu się funduszy unijnych. Krytykował m.in. "zapaść kulturalną", jakiej – jego zdaniem  mamy być świadkami w ostatnich latach.

Obecnej pani prezydent wytknięto także wzrost kosztów życia w Warszawie. – Dla obecnej ekipy ludzie to źródło pieniędzy. Dość podwyżek! – grzmiał kandydat PiS i wyliczał: Bilety komunikacji podrożały o 70 proc., a czynsze w mieszkaniach komunalnych o 290 proc. Jako alternatywę uznał bezpłatny transport zbiorowy dla płacących podatki w Warszawie, finansowany ze wzrostu ilości zarejestrowanych podatników. Jako inne korzyści tego rozwiązania wymienił mniejsze korki oraz czystsze powietrze.

Innymi postulatami, które mają przekonać warszawiaków do prezydentury Sasina są m.in. pomysły na bezpłatne żłobki czy gabinety stomatologiczne w każdej szkole. Za jego rządów wzrosnąć ma również efektywność działania administracji publicznej (stworzony zostanie e-urząd miasta "z prawdziwego zdarzenia"), a warszawska Praga doczeka się rewitalizacji i potrzebnych jej inwestycji, które miały zostać zarzucone za rządów PO w stolicy.

To właśnie bezpłatny transport, żłobki, dentyści szkołach i równomierny rozwój miasta były głównymi wątkami, poruszanymi w zaprezentowanym spocie wyborczym Sasina. W przeciwieństwie do przekazu na samej konwencji, polityk PiS w ogóle nie atakuje w nim PO oraz Hanny Gronkiewicz-Waltz, skupia się za to na pozytywnym przekazie oraz podkreśla swą społeczną wrażliwość.

Nie oznacza to, że Sasin ograniczył się wyłącznie do postulatów socjalnych. – Chcemy specjalnej strefy ekonomicznej w Warszawie oraz inkubatorów przedsiębiorczości. Opierając się na posiadanych przez miasto nieruchomościach stworzymy stabilny system finansowania potrzebnych miastu inwestycji po skończeniu się funduszy unijnych. Nie będziemy łatać dziury budżetowej wyprzedażą miejskiego majątku, jak to miało miejsce w przypadku SPEc-u – wymieniał filary swojego programu gospodarczego.

Warto wspomnieć, że „Polityka Warszawska” o sporej części z nich napisała jeszcze przed konwencją PiSNa jej zakończenie, Sasin zaprosił na scenę najważniejsze twarze, jakie partia wystawia w wyborach do Rady Warszawy oraz sejmiku mazowieckiego, które podpisały deklarację programową – 10 priorytetów, z jakimi samorządowcy PiS wyruszają na jesienny bój o samorząd.

POPiSowe starcie

Na konwencji widoczne były bodaj wszystkie problemy, jakie mogą się pojawić na drodze do – jeśli nie zwycięstwa, to chociaż lepszego wyniku PiS w Warszawie. Wśród komentarzy internetowych nie brakowało głosów wyrażających zdziwienie, że na konwencji samorządowej tak wiele uwagi poświęcono tematyce krajowej. – Dlaczego Kaczyński nie wygłosił tego przemówienia w środę w Sejmie, jako replikę na expose? – pytał na Twitterze dziennikarz serwisu 300polityka.pl, Michał Kolanko.

Innym zagrożeniem jest tak mocne podkreślanie spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Z jednej strony utrudnia nieco skupienie uwagi na pomysłach, jakie na następną kadencję mają politycy PiS, z drugiej – naraża na ataki ze strony PO, której politycy z lubością porównują wydatki inwestycyjne z lat 2002-2005 do tych, notowanych już za kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz. Sasin nie musi rzecz jasna z takiej polemiki wyjść na tarczy – ważne jednak by był świadomy, że otwiera tu kolejny, wyborczy front, na którym również będzie musiał walczyć.

Z drugiej strony nie da się zaprzeczyć, że ma po swojej stronie tzw. "mocne karty". Szczególnie mocno brzmiały wyliczenia rosnących podatków i opłat, które przez ostatnie lata musiały udźwignąć portfele osób zamieszkałych w Warszawie. Choć wyrażenie to nie padło w trakcie konwencji, „koszty życia” mogą stać się odpowiedzią PiS na deklaracje PO o chęci poprawy jakości życia w mieście. Wszystko zależy rzecz jasna od tego, czy Sasin i jego ekipa będą potrafili przekonać elektorat, że jest to problem i że są w stanie na niego odpowiedzieć.

16 listopada będziemy mogli sprawdzić czy sztuka ta się im powiodła.

 

Zdjęcia: Bartłomiej Kozek, Polityka Warszawska

ZOBACZ TAKŻE:

Jacek Sasin: Nagroda dla młodych dziennikarzy

Jacek Sasin interweniuje ws. Bemowa

Jacek Sasin: Wolny rynek nie dotyczy kultury

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...