Wyborcze obietnice Platformy Obywatelskiej

Bartłomiej Kozek    2014-10-15 07:56:03

Platforma Obywatelska ujawniła swój szczegółowy program dla Warszawy. Nie ma w nim może darmowych żłobków czy bezpłatnego transportu publicznego, ale i tu nie zabrakło licznych i momentami dość ambitnych obietnic.

Najnowsza edycja planu partii rządzącej Warszawą na rozwój miasta liczy sobie blisko 40 stron – znacznie mniej niż w 2006 roku, kiedy podobny plan zawierał tych stron ponad 170. Złośliwi stwierdzą zapewne, że ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz wyczerpała już pomysły na miasto. Ci bardziej życzliwi być może uznają, że lata rządów nauczyły ją ostrożności w obiecywaniu zbyt dużej ilości działań i inwestycji.

Także i okres realizacji planu – lata 2014-2020 – może stać się obiektem zgryźliwych komentarzy. Tak jak niektórzy krytycy z uśmiechem przyjmowali deklaracje nowej pani premier, Ewy Kopacz, w sporej części przeznaczone do realizacji po przyszłorocznych wyborach, tak można by uznać, że wszelkie, niezrealizowane do roku 2018 postulaty Platforma miała zamiar wcielić w życie… w kolejnej kadencji. I znów – bardziej życzliwi powiążą tę perspektywę z wieloletnimi ramami finansowymi funduszy unijnych, od których nadal zależy wiele inwestycji (nie tylko) w Warszawie.

#BliżejLudzi?

Główne wątki programu i jego polityczny przekaz poznawaliśmy przez ostatnie tygodnie. Dowiedzieliśmy się zatem, że Warszawa ma zamiar na poważnie zacząć  jeśli nie globalną, to chociaż regionalną  rywalizację z takimi miastami, jak Berlin, Moskwa czy Wiedeń. Usłyszeliśmy również, że w najbliższych latach czeka nas dalsza rozbudowa II linii metra, budowa od dawna oczekiwanego Szpitala Południowego czy siedziby dla Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Dzięki programowi, spiętemu hasłem „Wszyscy tworzymy Warszawę” wiemy już nieco więcej na temat tego, o czym politycy PO będą mówić w ciągu najbliższego miesiąca. Spodziewać się możemy pokazywania osiągnięć ośmioletnich rządów i zestawiania ich z kolejnymi obietnicami. Przykład? Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz chwali się stworzeniem 13,5 tys. miejsc przedszkolnych i obiecuje kolejne 4,5 tys. Dzięki niej mamy cieszyć się 400 km tras rowerowych, a w ciągu kolejnych 6 lat przybędzie ich jeszcze 170. Mamy już w Warszawie 11 parkingów „Park&Ride” – będziemy mieć kolejne 9. I tak dalej, i tak dalej…

Kto szuka postulatów na miarę bezpłatnego transportu zbiorowego (który na sztandary wziął Jacek Sasin) prawdopodobnie się zawiedzie. Chyba że zamiast na komunikacji, skupi się na lepszej jakości życia i imponujących sumach, jakie Platforma planuje wydać w tej przestrzeni. By wymienić tylko kilka z nich – 3,2 miliardów złotych na dalszą modernizację taboru komunikacyjnego, 800 milionów na budowę nowych szkół i przedszkoli, 170 milionów na modernizację stołecznych teatrów i obiektów kultury, 2,3 miliardy na drogi, kolejne 3,8 miliardy na program modernizacji sieci kanalizacyjnej i wodociągowej… 

Trzeba przyznać, że nawet rozkładając te liczby na 6 lat, ich suma może robić wrażenie, a nie są to przecież jedyne, planowane wydatki. Opozycja w Radzie Warszawy (jeśli w ogóle zwróci na te liczby uwagę) będzie miała co przez najbliższe lata kontrolować…

Patrząc na kolejne strony programu PO, można odnieść wrażenie, że partia ta za wszelką cenę chciała uniknąć zaproponowania czegokolwiek kontrowersyjnego, co mogłoby wystraszyć jakąkolwiek większą grupę elektoratu. Mało prawdopodobne, by PiS czy SLD miały zamiar atakować plan rewitalizacji terenów po dawnej bazie MPO albo pomysł Warszawskiej Karty Seniora, mającej dawać osobom po 65. roku życia zniżki w sklepach czy teatrach.

Konkrety i ogólniki

Można za to przyczepić się do faktu, że pewne priorytety programowe i związane z nimi ambicje są znacznie bardziej konkretne niż inne. Dla przykładu – o ile w wypadku sieci drogowej dostajemy wyliczankę planowanych do remontu ulic czy planowanych do wybudowania tras, o tyle już w wypadku tramwajów otrzymujemy mgliste zapewnienie, że nowe linie powstaną – a i to pod warunkiem pozyskania unijnego dofinansowania. W porównaniu do pieczołowitego wyliczania nowych nitek tramwajowych w roku 2006, można mówić o obniżeniu ambicji ekipy PO w tej materii.

Podobnie mało konkretnie – i mało ambitnie jak na jeden z dziesięciu postulatów programowych – prezentuje się wątek mieszkaniowy. Dowiadujemy się z niego, że przez ostatnie lata powstało 2.345 nowych mieszkań komunalnych, kolejne 506 w ramach TBSów, 541 – w wyniku modernizacji lokali hotelowych i aż 9.385 dzięki remontowi i zasiedleniu pustostanów. Można by się spodziewać, że w tym kontekście otrzymamy porównywalnie ambitne zapowiedzi – zamiast tego otrzymujemy jedynie obietnicę budowy mieszkań na Pełczyńskiego, oddanie do użytku lokali na Jagiellońskiej i bliżej nieokreślonego wsparcia budownictwa społecznego oraz programu mieszkań chronionych.

Z ciekawostek warto wspomnieć o tym, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jest kolejną (po Joannie Erbel) kandydatką, która dostrzegła wyborczy potencjał… start-upów. Poświęciła im osobny fragment programu, w którym chwali się dotychczas udzielonym wsparciem finansowym i merytorycznym dla rozpoczynających działalność gospodarczą i obiecuje kolejne dotacje, specjalne programy wsparcia oraz przestrzeń do networkingu w specjalnym Centrum Kreatywności na Targowej. Co więcej, w szkołach mamy się w najbliższych latach doczekać lekcji programowania – i to już od podstawówki.

Mało amunicji dla opozycji

Podsumowując – program PO z jednakowym powodzeniem mógłby być programem umiarkowanej partii chadeckiej, jak i ugrupowania socjaldemokratycznego. Opozycja – tak z lewa, jak i z prawa – nie znajdzie w nim wielu punktów, z których mogłaby uczynić oś politycznego sporu w tegorocznej kampanii. Pozostaje jej zatem przekonywać do wiarygodności swoich pomysłów oraz kwestionować wiarygodność obietnic PO czy spójność podejmowanych przez polityków tej partii działań (takich jak prywatyzowanie stołówek szkolnych, dziś zaś – obiecywanie wprowadzenia programu „Owoce i warzywa w szkole”).

Patrząc na prognozy wyborcze, dające Platformie jeszcze większą niż do tej pory większość w Radzie Warszawy można uznać, że strategia partii polegająca na prezentowaniu swoich pomysłów na miasto jako emanacji zdrowego rozsądku odnosiła sukcesy. Czy opozycja zdoła choć trochę popsuć jej choć trochę szyki?

 

Zdj. Polityka Warszawska

ZOBACZ TAKŻE:

Prezydent odklei nas od samochodów?

Do trzech kadencji sztuka?

Warszawa traci przedsiębiorców

 

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...