Szanse i zagrożenia niezależnych. Pierwsza debata #WarszawaWybiera

Karolina Wiśniewska    2014-10-24 13:56:15

Cykl debat #WarszawaWybiera rozpoczęty! Pod ostrzałem niełatwych pytań prowadzącego i publiczności znaleźli się w czwartek przedstawiciele komitetów niezależnych. Rozmawiano o tożsamości ruchów miejskich, odporności na „pokusy” władzy, odpowiedzialności wobec mieszkańców oraz wielu innych szansach i zagrożeniach, które łączą się z pełnieniem mandatu radnego.

Nie da się ukryć, iż ruchy miejskie to zjawisko, które w tej kampanii robi swego rodzaju karierę. Nowi, z pomysłami oraz energią do działania. Z drugiej strony, wywołuje również liczne obawy (o czym na łamach „Dwóch brzegów” spierali się też redaktorzy „Polityki Warszawskiej”). Czy sobie poradzą, czy mają odpowiednie kompetencje, czy ich „oddolność” nie zniknie, kiedy staną już na wyższym szczeblu samorządowej hierarchii. O wszystkie tego typu wątpliwości pytaliśmy wczoraj samego u źródła. W loży prelegentów zasiedli: Radosław Żydok z Praskiej Wspólnoty Samorządowej, Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, Aneta Skubida – przewodnicząca Woli Zmian, Antoni Pomianowski – przedstawiciel Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa, Katarzyna Radzikowska ze Stowarzyszenia Mieszkańców Miasteczka Wilanów oraz Jolanta Piecuch ze Stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy.

Aktywista, społecznik czy polityk – kim jesteśmy?

Po krótkiej wstępnej prezentacji, pierwszym zadaniem naszych gości było napisanie kilku zdań o tym, jak sami siebie postrzegają. Mieli na to dosłownie kilka sekund. Przypuszczano, że na podniesionych kartkach zobaczymy sześć bardzo podobnych odpowiedzi. Okazało się jednak, że każdy prelegent postawił na coś innego. Radosław Żydok przyznał, że czuje się przede wszystkim prażaninem, doskonale znającym swoją dzielnicę oraz jej wyborców. – Społecznik, zaangażowany i aktywny – mówił o sobie Jan Śpiewak. Aneta Skubida powiedziała krótko, iż jest „Wolą, która chce czynić zmiany na lepsze”, a Antoni Pomianowski oświadczył, że czuje się „aktywnym mieszkańcem Ursynowa”, przekonanym, że o najbliższym otoczeniu powinni decydować jego mieszańcy. Jolanta Piecuch to „lokalny społecznik” oraz „przedstawiciel organizacji pozarządowej”, świetnie znający zasady funkcjonowania samorządu. Zaś głos z Wilanowa – Katarzyna Radzikowska uznała, że najlepiej pasuje do niej określenie „lokalny działacz”. – Z naciskiem na słowo „lokalny”, które jest zawsze kluczem naszej pracy – dodała.

Politykę można uprawiać dobrze?

– Kiedy słyszę słowo „polityk” albo „radny”, złość mnie zalewa – przyznał otwarcie jeden z mieszkańców Bemowa. Przedstawiciele ruchów miejskich często mówią, że starają się być „z dala od polityki”. Z drugiej strony, nie da się ukryć, że startując w wyborach – właśnie w jej ramy wchodzą. Podczas wczorajszego spotkania paneliści przyznali, że w pewnym sensie są politykami i nawet jeśliby chcieli od tego uciec – nie da się. – Naszym zadaniem jest odczarowanie słowa „polityk” – przyznał Jan Śpiewak, co sądząc po przytoczonej wcześniej opinii jednego z mieszkańców – nie będzie łatwe.

Jolanta Piecuch ze stowarzyszenia Sąsiedzkie Włochy starała się obalić tezę mówiącą o tym, że kandydaci niepartyjni są niedoświadczeni i niekompetentni. – Cztery lata temu udało mi się zdobyć mandat radnej z ramienia naszego stowarzyszenia. Na co dzień widzę, jak duże znaczenie mają polityczne spory i brak kompetencji wśród innych radnych – mówiła. Katarzyna Radzikowska przyznała, iż kluczem do sukcesu jest to, aby być stale odpowiedzialnym wobec wyborców i znajdować kompromis między potrzebami mieszkańców, które często są przecież zupełnie różne. – Politykę można uprawiać dobrze – oświadczyła z przekonaniem.

Start po to by wygrać czy po to, aby być w opozycji?

– Warto zastanowić się, gdzie leży granica między społecznikiem, a politykiem – pytał otwarcie przedstawiciel IMU, Antoni Pomianowski. Jego zdaniem w „dobrych” ruchach lokalnych i społecznikowskich nie ma dyscypliny i innych mechanizmów, jakie spotykamy w partiach politycznych. „Dobrych”, bo – choć na Ursynowie rządzi obecnie ruch lokalny, wszystko dzieje się pod dyktando jednego człowieka – przyznał kierując wobec obecnego burmistrza Ursynowa odrobinę gorzkiej krytyki.

W pewnej kontrze do pozostałych prelegentów pozostawał natomiast Radosław Żydok z Praskiej Wspólnoty Samorządowej. – Słuchając Państwa mam wrażenie, że Wasz start w wyborach jest nastawiony na zwykłe trwanie w opozycji. Ja startuję, aby Pragę przejąć – przyznał odważnie – a za cel stawiam sobie również odzyskania zaufania mieszkańców wobec władzy – dodał.

Dyskusja była długa, lecz owocna. Na zakończenie pierwszej części, publiczność – w drodze głosowania – zdecydowaną większością obaliła tezę o tym, iż „ruchy miejskie, wchodząc w struktury samorządowe przemienią się w takie same partie polityczne, jakie obecnie krytykują”. Prelegenci zaś oświadczyli, że bez względu na wynik wyborów, dalej będą aktywnie działać w ramach swoich organizacji. – Mieszkańcy nauczyli się współpracować i wytworzyli ogromną siłę, nie można tego zaprzepaścić – podkreślili zgodnie.

Znaczna część spotkania poświęcona była konsultacjom społecznym oraz budżetowi partycypacyjnemu. Działacze ocenili go pozytywnie, aczkolwiek nie bezkrytycznie. Ideę samą w sobie uznali za słuszną, lecz co do realizacji padło kilka zarzutów, z których na pewno zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski w nadchodzącej edycji.

Nie na prawo, nie na lewo – prosto”

W ostatniej części z pytaniami do (być może) przyszłych radnych zgłosili się Ci, którzy już nimi są. Dotyczyły one m.in. ewentualnych przyszłych koalicji lub pomysłów na rozwiązanie problemu niedoinwestowanej oświaty. Najtrudniejsze pytania padały jednak ze strony publiczności. Widzowie chcieli wiedzieć, jakie poglądy – prawicowe czy lewicowe – mają działacze ruchów miejskich. Niemal wszyscy odpowiedzieli tak, jak się tego spodziewano i oświadczyli, że sytuują się „gdzieś w centrum”. Radek Żydok podkreślił swoje republikańskie korzenie, Antoni Pomianowski – mocno liberalne spojrzenie na kwestie gospodarcze, Jan Śpiewak zaś – przeciwnie – bardziej lewicowe.

Partyjne korzenie?

Dwóch prelegentów przyznało także, iż swego czasu byli działaczami partii. Zarówno Aneta Skubida, jak i Antoni Pomianowski (bo o nich właśnie mowa) przyznali jednak, że działalność ta skończyła się bardzo szybko. Choć być może oczekiwali, że równie szybko wątek ten zniknie z dyskusji – tak się jednak nie stało. Głos z sali domagał się bowiem wyraźnego wytłumaczenia. – Byłam członkiem Platformy Obywatelskiej, jednak zrozumiałam, że nie jest to moje miejsce. Nie mogłam zrobić dla mieszkańców tyle, ile bym chciała, dlatego postanowiłam działać w organizacji pozarządowej – przyznała Aneta Skubida – wiem, że tu mogę znacznie więcej – dodała. Szefowa Woli Zmian przyznała również, że w poprzednich wyborach też startowała do rady Woli, właśnie z ramienia PO. – Niedawno, na skutek zmian w Zarządzie Dzielnicy pojawiła się szansa, abym zasiadła w Radzie, rzecz jasna, jako członek PO. Odrzuciłam tą propozycję – poinformowała.

Antoni Pomianowski przyznał, iż działał w partii Polskaj Jest Najważniejsza, jednak jego polityczna przygoda z tą formacją zakończyła się równie szybko, jak się zaczęła.

Na koniec, publiczność głosowała nad jeszcze jedną, ale zdecydowanie najważniejszą tezą. Prowadzący pytali o to czy nasi prelegenci „nadają się” na radnych i czy mieszkańcy oddadzą na nich swój głos. Pozytywna odpowiedź raczej nie była dla nikogo zaskoczeniem :)

Dyskusję z kandydatami komitetów niezależnych prowadzili Andrzej Jędrzejczak oraz Adam Barański – redaktorzy bloga Pańska Skórka. Tam też znajdziecie DOKŁADNY ZAPIS debaty, relacjonowanej przez "Pańską Skórkę" oraz "Politykę Warszawską" na Twitterze.

Za tydzień kandydaci do Rady Warszawy!

Mamy nadzieję, że czwartkowa debata pomogła zapoznać się z poszczególnymi kandydatami, ich pomysłami i programami dla poszczególnych dzielnic. Było to dopiero pierwsze – w 4-odcinkowym w cyklu – spotkanie pod hasłem #WarszawaWybiera. Dopiero się rozgrzewamy i przygotowujemy do kolejnej dyskusji.

Już za tydzień – na scenie Państwomiasto – z pewnością pojawi się więcej punktów spornych oraz politycznych emocji. Wśród prelegentów znajdą się bowiem kandydaci do Rady Miasta, z różnych komitetów, o zupełnie innych poglądach i pomysłach na Warszawę. Spotkanie poprowadzą dobrze Państwu znani – zarówno czytelnikom, jak i stołecznym politykom – redaktorzy „Polityki Warszawskiej”. Dziękujemy za wczoraj i do zobaczenia za tydzień! 

 

Więcej bieżących informacji na stronie wydarzenia: #WarszawaWybiera - CYKL DEBAT PRZEDWYBORCZYCH / PM X PW X PS / 23.10, 30.10, 6.11, 13.11 / ZAPRASZAMY!

Zdjęcia: Panstwomiasto

 

ZOBACZ TAKŻE:

#WarszawaWybiera. Zapraszamy na debaty!

#WarszawaWybiera. Startujemy!

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...