Mariusz Kamiński (PiS): Mamy już kandydata

Daniel Nowak    2013-06-23 19:59:55

Mariusz Kamiński, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, poseł na Sejm RP, wiceprezes partii i lider warszawskich struktur Prawa i Sprawiedliwości w specjalnej rozmowie z „Polityką Warszawską” opowiada o planach partii na nadchodzące wybory i ostro krytykuje obecne władze Warszawy. Z politykiem PiS rozmawiał Daniel Nowak.

Autor: Jarosław Roland Kruk

"Polityka Warszawska”: Czy Prawo i Sprawiedliwość ma pomysł na Warszawę?

Mariusz Kamiński: Oczywiście, że tak. Pracujemy nad programem dla Warszawy, który będzie przygotowywany na poziomie zarówno dzielnic, jak i całego miasta. Chcemy walczyć z bizancjum, które jest obecne w ratuszu oraz przywrócić elementarne zasady w zarządzaniu miastem, w oparciu o kompetencje, transparentność i  gospodarność . Dosyć szastania publicznymi pieniędzmi oraz przerzucania na obywateli wszelkich problemów.

Zapytałem o to na wstępie, ponieważ do momentu, kiedy WWS nie wystartowała z kampanią referendalną, to medialnie PiS był zupełnie nieaktywny w Warszawie. Wyglądało to jakby Pańska partia w ogóle nie miała pomysłu na Warszawę.

Jest zupełnie odwrotnie. Tak naprawdę jesteśmy jedynym ugrupowaniem opozycyjnym, jeżeli chodzi o Warszawę i to widać, jeżeli obserwuje się prace Rady Warszawy. Przyczyną problemu o którym Pan mówi, a jednocześnie wyjaśnieniem dlaczego  Hanna Gronkiewicz-Waltz rządzi Warszawą drugą kadencję jest kondycja mediów lokalnych. W Warszawie brakuje poważnych mediów które zajmowałyby się stałym monitorowaniem spraw samorządowych. Warszawa z racji swojej stołeczności koncentruje uwagę, przede wszystkim dziennikarzy, ale i mieszkańców na sprawach ogólnokrajowych. Stąd też mimo tego, że Hanna Gronkiewicz-Waltz ma ogromną władzę i ogromne środki publiczne w swojej dyspozycji, zawsze była w cieniu zainteresowania opinii publicznej. Niestety, dziennikarze w dużej części nie interesują się codziennie tym, co dzieje się w samorządzie.

Wszystko wskazuje na to, że wymagana liczba podpisów pod wnioskiem o referendum zostanie zebrana, natomiast problemem może być frekwencja. Czy Pana zdaniem w ewentualnym referendum weźmie udział wystarczająca liczba obywateli?

Odpowiednia frekwencja podczas referendum to największe wyzwanie. Z badań opinii publicznej które przeprowadziliśmy wynika, że frekwencja może być dosyć wysoka. 50% ankietowanych stwierdziło, że pójdzie na pewno, a 25% badanych stwierdziło, że raczej weźmie w nim udział. Rzeczywista frekwencja pewnie będzie o połowę mniejsza. Mam nadzieję, że przekroczy ten wymagany próg 30% i wynik referendum będzie wiążący ponieważ większość osób zainteresowanych referendum jest zdecydowanie za tym, żeby odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Warszawskie struktury Prawa i Sprawiedliwości są gotowe na wybory – czy to przyspieszone, czy terminowe?

Jeżeli chodzi o przyśpieszone wybory, to odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz wcale nie musi oznaczać, że się odbędą. Platforma Obywatelska może zlekceważyć wolę mieszkańców i doprowadzić do tego, że Warszawą do wyborów będzie zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera. A co do wyborów terminowych, to uważam, że jesteśmy przygotowani.

Prezes Kaczyński mówił na piątkowej konferencji prasowej, że PiS jest przygotowany na każdy scenariusz. Jaka będzie Państwa taktyka, jeżeli dojdzie do powołania zarządu komisarycznego?

Tak jak dotychczas będziemy patrzyli tej władzy na ręce. Będziemy aktywnie interweniowali w sytuacjach niekorzystnych dla mieszkańców. Nie pozwolimy, żeby przez ten czas komisarz mianowany przez Donalda Tuska uprawiał propagandę wyborczą. Będziemy się domagać tego, żeby w sposób rzetelny, bezstronny i apolityczny zarządzał miastem. Komisarz nie powinien być działaczem politycznym tylko urzędnikiem, który przygotuje miasto do wyborów samorządowych w sposób bezstronny.

Po Lechu Kaczyńskim komisarzem wyborczym z ramienia Prawa i Sprawiedliwości był Kazimierz Marcinkiewicz, który jak najbardziej był działaczem politycznym. A teraz Państwo się domagacie apolitycznego komisarza.

Kazimierz Marcinkiewicz został komisarzem po tym jak Lech Kaczyński zrezygnował z urzędu prezydenta. W sensie politycznym kontynuował on więc politykę swojego poprzednika. Było to zgodne z wolą mieszkańców, ponieważ gdyby Lech Kaczyński był złym prezydentem Warszawy, to nie zostałby prezydentem Polski.  Teraz jest zupełnie inna sytuacja. Mieszkańcy Warszawy w sposób zdecydowany odrzucają sposób rządzenia miastem przez Platformę Obywatelską. Pamiętajmy o tym, że Platforma w tej chwili ma pełną władzę w Warszawie, więc ponosi całkowitą odpowiedzialność polityczną za sytuację w stolicy.

A kto w takim razie będzie kandydatem PiS na prezydenta Warszawy?

Kandydat będzie ujawniony wtedy, kiedy będziemy mieć pewność, że do tych wyborów dojdzie. Natomiast kandydat jest. Jest to osoba znana i powszechnie szanowana…

… profesor Gliński? …

… (śmiech)Nie mogę mówić o żadnym nazwisku, więc proszę mnie o to nie pytać. Nazwisko naszego kandydata ujawnimy w momencie gdy będą ogłoszone wybory w Warszawie.

Po wyborach w 2010 roku, kiedy kandydatem popieranym przez PiS był Czesław Bielecki, podnoszone były głosy, że struktury terenowe nie były zadowolone z tej kandydatury i nie włączyły się aktywnie w kampanię wyborczą. Czy ten tajemniczy kandydat będzie mógł liczyć na poparcie warszawskiego PiSu?

Warszawa jako stolica Polski jest miejscem o szczególnym znaczeniu politycznym, dlatego też kandydat, którego przedstawi Prawo i Sprawiedliwość, nie będzie reprezentował tylko struktur warszawskich, ale będzie kandydatem całego ugrupowania. Przy wyborze kierowaliśmy się doświadczeniem tej osoby, możliwością wygrania wyborów, ale przede wszystkim tym, że jest to osoba która rozumie problemy mieszkańców. Myślę, że będzie dobrze te problemy rozwiązywał.

Jakie są Pana zdaniem najważniejsze wyzwania stojące przed Warszawą?

Najważniejsze wyzwania są związane oczywiście z infrastrukturą drogową, budową obwodnic Warszawy, zarówno obwodnicy śródmiejskiej, jak i miejskiej. Kolejną sprawą jest kontynuowanie budowy II linii metra w sposób poważny, profesjonalny i efektywny. Ważne są również rozładowanie korków w Warszawie i budowa nowych parkingów podziemnych. To są  podstawowe zadania oczekiwane przez mieszkańców Warszawy.

W czasach kryzysu każdą złotówkę trzeba dziesięć razy obejrzeć, zanim się ją wyda. Ja nie mogę się pogodzić z taką polityką, że władze Warszawy fundują nam fajerwerki takie jak budowa fontanny za kilkanaście milionów złotych w sytuacji, kiedy Platforma Obywatelska drastycznie podwyższa ceny biletów komunikacji miejskiej. To uderza w osoby najbiedniejsze i jest absolutnie niedopuszczalne.

Mamy w Warszawie gigantyczny przerost administracji. W porównaniu z rządami Lecha Kaczyńskiego liczba osób zatrudnionych w ratuszu za Hanny Gronkiewicz-Waltz wzrosła o 2 tysiące, czyli o ponad 35%.  Do tego dochodzi kwestia tego jak nowi urzędnicy są dobierani. W mojej opinii nawet jeżeli jest wymóg przeprowadzenia procedury konkursowej, to te konkursy mogą być ustawiane pod konkretnego kandydata. A jeśli rozstrzygnięcia konkursowe nie zadowalają rządzącej Platformy, to wyniki są wtedy unieważniane. I tu można by mnożyć przykłady. Znam wiele osób, które wygrywając konkursy nie są w stanie uzyskać pracy o którą się ubiegały ponieważ nie są w układzie z opcją rządzącą. Takie rzeczy  oprócz tego, że są potwornie demoralizujące, to generują ogromne koszty.

Kolejna sprawa to ogromne nagrody dla pracowników ratusza. Szokującym przykładem są zarobki szarej eminencji w warszawskim ratuszu, wicedyrektora gabinetu Hanny Gronkiewicz-Waltz, Jarosława Jóźwiaka, który dwa lata temu ujawnił swoje oświadczenie majątkowe. Wynikało z niego, że w ciągu roku zarobił prawie 270 tysięcy złotych. Młody człowiek z gabinetu , który zasiada dodatkowo w radzie nadzorczej miejskiej spółki MZA, zarabia więcej niż prezydent Polski. Jak można w taki sposób zarządzać miastem? To jest po prostu bezczelność i arogancja. Jednak coraz częściej mieszkańcy w większym stopniu zdają sobie sprawę z tego jak fatalnie zarządzana jest Warszawa i jak marnotrawione są ich pieniądze.

Jak ocenia Pan pomysł „karty warszawiaka”?

To jest sprawa warta przemyślenia. To, że Hanna Gronkiewicz-Waltz bez żadnych wyliczeń i bez żadnego przygotowania rzuca to hasło w momencie, kiedy jest zagrożona odwołaniem przez mieszkańców Warszawy, nie buduje powagi wokół tego pomysłu.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

 
 
Komentarze do artykułu
Najnowsze w serwisie
Ratusz
2017-08-18 18:54:47
Ponad siedem tysięcy złotych - tyle zapłacą stołeczni urzędnicy za "konsul...
Białołęka
2017-05-25 17:35:54
Już w najbliższą sobotę, z okazji Dnia Matki, odbędzie się Białołęcki B...
Ratusz
2017-05-23 06:17:21
Od 1 czerwca wejdzie w życie nowa taryfa biletowa ZTM. Spadną ceny biletów dw...
Rozmaitości
2017-05-19 06:29:31
Budynek przy plaży obok Stadionu Narodowego (Poniatówce) od czerwca znów będ...
Żoliborz
2017-05-13 17:24:10
W sobotę wreszcie odsłonięty został pomnik Rotmistrza Witolda Pileckiego. W ...
Ratusz
2017-05-12 15:32:28
Ratusz ogłosił w piątek, że od września przedszkola w Warszawie będą bezp...
Mozaika polityczna
2017-05-11 15:54:43
Czwartek przyniósł nowe fakty w sprawie reprywatyzacji. Centralne Biuro Antyko...
Ratusz
2017-05-09 19:56:17
Stowarzyszenie Republikanie opublikowało na swoich stronach Mapę Wydatków War...
Ratusz
2017-05-08 19:46:51
Władze Warszawy chcą zachęcić do udziału w tworzeniu miejskiej zieleni. Zap...
Mozaika polityczna
2017-04-10 17:54:32
Głośno dyskutowanym tematem w poniedziałkowej dyskusji o sprawach politycznyc...